Menu główne

Dzisiaj kolejna tura naszych anegdotek z sesji zdjęciowych. Opowiem Wam o następnych w kolejności pięciu Magazynach. Jak zawsze towarzyszyła nam świetna zabawa i genialna organizacja całego teamu.


Styczniowy Magazyn był nawiązaniem do zimy, która dała się we znaki bardzo niskimi temperaturami. Chcieliśmy pokazać królową śniegu, która jest z jednej strony bardzo kapryśną, a z drugiej samotną kobietą. Stroje zbieraliśmy od znajomych i były to dwie suknie ślubne, bolerko oraz sztuczne futerko. Pozowała nam ‎Kasia, która dzielnie znosiła bardzo niską temperaturę i trudne warunki sesji. Nie poddawała się, nie skarżyła i wzbudziła w nas wielki szacunek swoim pozytywnym podejściem. Fotografowaliśmy w zaśnieżonym lesie, oraz ostatnie kilka scen na zamarzniętym zalewie. Oczywiście kobietki, jak to kobietki - odrobinę panikowały, że pokrywa lodowa się pod nami załamie. Ostatnia grupówka oznaczała - idziemy do domu odtajać! 



Walenynkowa sesja miała być historią z jednego dnia życia pary. Wybraliśmy Anię i Sebastiana ponieważ wiedzieliśmy, że są odważni i nie ma dla nich problemu, aby odrobinę zaszaleć. Sceny zaczęliśmy od pobudki, porannego czytania prasy, wspólnych chwil w kuchni, szykowania śniadanka i porannej toalety. Potem postanowiliśmy podkręcić atmosferę - wspólny prysznic, powrót z imprezy oraz naprawdę intymne chwile w domu. Dużo namiętności i gorący klimat! 



Marzec to miesiąc kobiet, w związku z tym wybraliśmy uczestniczki sesji w różnym wieku, o różnym kolorze skóry, włosów i typie urody. Magazyn miał również pokazać je w dwóch odsłonach - luźnej i codziennej oraz wieczorowej, bardziej glamour. Ta druga opcja była dla naszych bohaterek swoistą metamorfozą i możliwością zobaczenie siebie w zupełnie innym stylu. W powietrzu unosił się kobiecy magnetyzm!



Kwiecień nastroił nas na stylizacyjne szaleństwo, a naszą główną inspiracją była Ewa, której uroda urzekła nas już dawno temu. Zagrała dla nas bardzo stylową kobietę z klasą - od kobiety glamour, poprzez bizneswoman, aż do retro divy. Ostatnie kadry to mocne przejście z uwodzicielskiej stylizacji do bardzo kobiecego i delikatnego looku. Zdjęcia backstage'owe mówią same za siebie, jak można łączyć przyjemne z pożytycznym.
 

 

W maju 2013 Kobiecym Okiem miał pierwsze urodziny. Z tej okazji postanowiliśmy cały Magazyn zadedykować samym sobie i naszej przyjaźni. Królował styl na "Sex w wielkim mieście". Pobiliśmy wtedy również rekordy najdłuższej sesji i razem z przygotowaniami, dojazdem, zdjęciami i powrotem spędziliśmy w akcji 11 godzin! Wszyscy byli potwornie głodni, zmęczeni, ale bardzo pozytywnie naładowani. To znaczy my byłyśmy! Bo B. na którego spadło wykonanie tej sesji samemu z racji mojego aktywnego udziału w projekcie po drugiej stronie obiektywu, oraz mężowi Tess, który pojechał z nami, chyba nie było, aż tak bardzo do śmiechu. Przede wszystkim fotografować pięć bardzo silnych osobowości i indywidaulności, z których każda ma swoje zdanie i wizję ufff... Wielki szacun, że faceci wytrzymali z nami cały dzień! W każdym razie wspomnienia i pamiątka najcenniejsza. Cudowny czas razem!


Naszą ukochaną sesją zakończę dzisiejszego posta. Wktótce ostatnia odsłona historii z planu do magazynów Kobiecym Okiem. Jeśli przegapiliście części pierwszą zapraszam tutaj. Jeśli natomiast chcecie obejrzeć wszystkie Magazyny zapraszam na Kobiecym Okiem.