Menu główne

Minęły już dwa lata odkąd prowadzimy z dziewczynami i B. portal "Kobiecym Okiem". Mimo tego, że mamy coraz mniej czasu na tą pasję to zawsze z wielkim sentymentem wspominamy każdą wspólną chwilę. A zaczęło się od jednego z moich natchnionych pomysłów... Każda z moich kumpel zajmuje się inną dziedziną kobiecego życia i spotykając się towarzysko, zawsze dzieliłyśmy się jakimiś swoimi spostrzeżeniami, odkryciami, pomysłami, polecałyśmy sobie sprawdzone urodowe metody, czy ulubione kosmetyki. Pomyślałam, że to genialny pomysł, aby dzielić się tą wiedzą nie tylko między sobą. Nasz portal przetrwał dwa lata z samej, czystej pasji. Z potrzeby serca. Totalnie non-profit. W zamian dostałyśmy mnóstwo radości i wspaniałych, babskich chwil. Spotkania redakcyjne zawsze pełne były kobiecego gwaru i nie mogłyśmy się nigdy do końca nagadać. Spędzone razem przy wspaniałej kawce, którą serwował nam B. Przez ten czas napisałyśmy niezliczoną liczbę artykułów i powstało 17 Magazynów - kolejny nietuzinkowy pomysł. Magazyn Kobiecym Okiem to internetowy zbiór zdjęć z jednej sesji. Co miesiąc przyświetlał nam jeden temat przewodni. Przed obiektywem stanęły piękne kobiety, które nie były modelkami. Na naszych oczach przechodziły nie tylko metamorfozę wizualną, ale również wewnętrzną. Otwierały się i wcielały w różne role. Cała sesja od A do Z była przygotowana przez nas bez żadnego budżetu, sponsora, ani innych środków. Każda z nas wkładała całe swoje serce i to co mogła zaoferować, aby Magazyn był jak najfajniejszy. Była to dla nas odskocznia od codzienności i czas na zabawę! Z każdym Magazynem wiążą się świetne wspomnienia i masa anegdotek. Dzisiaj maleńki przegląd tej części naszego życia. 



Oto nasz pierwszy Magazyn. Pozowała śliczna, młodziutka i długonoga Dominika. Jako plener wykorzystaliśmy lokalną kwiaciarnię "Usłane kwiatami" oraz ogród znajomych. Mieliśmy tylko jedną, wiosenną i bardzo dziewczęcą stylizację. To był czas, gdy na końcu naszego Magazynu, znaleźć można było, jak krok po kroku zrobione zostały fryzury i wizaż, oraz propozycje, jak stworzyć podobną stylizację. W malutkiej kwiaciarni każdy chciał oglądać przebieg sesji, a ze względu na lustro, obok którego siedziała Dominika, oraz małą przestrzeń, cały czas musieliśmy krzyczeć "Chowajcie się! Widać Was!" Bogi nie omieszkał zrobić sobie pamiątkowego zdjęcia z modelką. 



Drugi Magazyn istniał pod roboczą nazwą "Street". Tym razem zapozowały dla nas dwie, pewne siebie dziewczyny - Roksana i Marta i taki właśnie był przekaz sesji - młodość, przebojowość, odwaga. Zdjęcia odbyły się na trybunach szkolnego boiska. Pogoda bawiła się z nami w kotka i myszkę. Cały czas musieliśmy uciekać pod zadaszenie, żeby nie zmoczyło modelek i sprzętu. Idealnym wieloosobowym parasolem okazała się blenda. Na sesji nikt nie próżnuje. Trzeba przecież blendzić i wymyślać pozy.

 



W lipcowym Magazynie postanowiliśmy pokazać piękno kobiety dojrzałej. Zapozowała nam Joanna i okazała się wspaniałą modelką. Jej uroda i klasa olśniły całą naszą ekipę. Zdjęcia odbyły się w hotelu "Platan", który z chęcią udostępnił nam swoje wnętrza. Joasia nie tylko jest elegancką kobietą, ale również utalentowaną. Jej piękna, artystyczna biżuteria zdobiła nasze stylizacje.



Letni czas sprawił, że daliśmy więcej przestrzeni naszej wyobraźni. Zamarzyła nam się bajkowa sesja z wariacjami na temat księżniczek. Baśniowe kreacje udostępniło nam Coco&Pedro. Zapozowała Patrycja i... ja! Tego nie było w planie! Jakaś losowa sytuacja nie pozwoliła naszej drugiej modelce dojechać na czas i właściwie decyzja została podjęta na godzinę przed sesją. Ktoś musi ją zastąpić! Nasze księżniczki miały bardzo kobiecy temperament i babskie dylematy. Oczywiście, jak to w naszym kraju aura się buntowała - cały czas padało i było bardzo zimno. W ostatniej chwili wciągnęliśmy również do sesji chłopaka Patrycji, który ze swoją burzą loków idealnie nadał się na postać Bestii. Wilka dla Czerwonego Kapturka bez kapturka, wypożyczyli nam Ilona i Dawid.

  



We wrześniowym Magazynie zadebiutowała, jako modelka, moja siostra Natalia. Miała na siebie pomysł i postanowiliśmy pomóc jej go zrealizować. Tym razem postacią miała być drapieżna, niezależna i chadzająca własnymi drogami kobieta. Podczas zdjęć uroczo rozpraszała nas słodka Hania - sunia naszej stylistki Karoliny. 



Łapiąc ostatnie promienie słońca postanowiliśmy przenieść akcję szóstego Magazynu "na wieś" i stworzyć klimat country girl, w którą wcieliła się Ada. Ta sesja dostarczyła nam wspaniałych wspomnień, ponieważ zabraliśmy na nią również kamerę. Dzięki temu mąż naszej fryzjerki Tess uwiecznił nasze backstagowe poczynania. Tak to jest, że gdy paczka przyjaciół robi coś razem, każdy czuje się odpowiedzialny za całość i stara się pomóc w czym tylko się da. Dlatego często pełnimy różne role, bo czasami trzeba potrzymać blendę, a czasami umyć modelce buty. Na zakończenie sesji korzystając z kamery postanowiłyśmy odtańczyć dziki taniec. Sesja odbyła się w stadninie koni "Pod rozbrykanym kucykiem".



Na jesień postanowiliśmy zaangażować się w działalność społeczną i jako olbrzymi miłośnicy zwierząt zorganizowaliśmy zbiórkę datków dla Schroniska w Oświęcimiu. Jednocześnie wpadliśmy na pomysł, aby zrobić w tej tematyce Magazyn i po pierwsze pokazać czytelnikom, że zwierzaki ze schroniska są naprawdę kochane i bardzo czekają na życzliwość i czułość, a po drugie mieliśmy nadzieję, że być może oglądając nasze zdjęcia, ktoś pokocha na odległość, któregoś psiaka lub kociaka i zechce go adoptować. Spędziliśmy wspaniały dzień w OTOZ, pełen wzruszeń i emocji.



Powyższe Magazyny Kobiecym Okiem można obejrzeć na stronie: http://www.kobiecymokiem.pl/magazyn

C.D.N...