Menu główne

Dziś testowałam jak rozpocząć dzień, aby dostać zastrzyk pozytywnej energii i czuć się świetnie. Dla mnie podstawą po przebudzeniu jest wypicie szklanki ciepłej wody z cytryną. Praktykuję to od jakiegoś czasu i wiem, że ma to zbawienny wpływ na mój organizm. Co to daje? Zwiększa odporność, oczyszcza z toksyn, odkwasza organizm, korzystnie wpływa na układ pokarmowy, odmładza, pomaga w odchudzaniu oraz w pozbyciu się niedoskonałości cery. Musi być to woda ciepła, bo nasz organizm zaraz po przebudzeniu jest rozgrzany i wlanie w niego zimnej wody spowodowałoby nieprzyjemny szok i skurcz. 

Wszyscy dookoła trąbią jak wspaniale jest biegać o poranku. Bieganie to nowy trend. I może dobrze, że ludzie zaczynają myśleć o swoim zdrowiu. Ja nigdy nie mogłam się zmotywować do wyjścia rano z domu i do porannych ćwiczeń. Zresztą bieganie nie daje mi takiej frajdy jak niektórym. Za to postanowiłam dzisiaj przetestować poranny spacer. Aby śledzić swoje postępy odpaliłam Endomondo i ruszyłam dziarskim krokiem przed siebie. Wspaniale, że mieszkając w rozbudowanej dzielnicy miasta mam obok osiedla kawałek lasu, który prowadzi wprost nad zalew. Idealna trasa na małą wędrówkę. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zachwycała się na każdym kroku przyrodą robiąc zdjęcia. Jak to dobrze mieć aparat w telefonie, który jest zawsze przy mnie ;) Przyznam, że ten spacer był naprawdę niesamowicie energetyczny. Cieszę się, że znalazłam w sobie motywację, aby zanim zacznę codzienne obowiązki oczyścić umysł poprzez kontakt z naturą. Z tego małego testu zrobiła się ponad godzinna przyjemność.

Po powrocie do domu byłam już naprawdę głodna. Czy wiecie, że powinniśmy dostarczać naszemu organizmowi jak najwięcej ciepłych posiłków? Przede wszystkim będzie on musiał stracić bardzo wiele energii, aby wyrównać poziom temperatur, by ogrzać zimne jedzenie. Ciepłe danie dostarczy nam nie tylko składników odżywczych, ale i energii, dzięki czemu szybciej i na dłużej zaspokoi nasz głód. Kanapka nijak nie równa się ciepłej owsiance. Taką właśnie przygotowałam sobie na śniadanie - z truskawkami, owocami goi, rodzynkami, żurawiną i słonecznikiem. 

Mam nadzieję, że ta poranna celebracja życia nie będzie tylko incydentem i uda mi się regularnie witać poranek zdrową dawką ruchu na świeżym powietrzu. Wam również życzę, abyście znaleźli w sobie motywację do takich działań. Czasami zwalamy wszystko na brak czasu i pędzimy gdzieś przed siebie zapominając, że życie dzieje się tu, dziś i teraz. 


Pamiętajmy, że

"przyszłość będzie szczodra jedynie wtedy, kiedy wszystko ofiarujesz teraźniejszości", a "Twoja wizja będzie jasna tylko wtedy, kiedy zajrzysz w głąb swego serca. Kto patrzy na zewnątrz, ten śni, a kto patrzy do środka, budzi się."