Menu główne

2015 dobiega końca... Jaki był, co przyniósł, czego mnie nauczył?

 

Jak to jest, że ostatnie dni roku przynoszą więcej refleksji niż reszta roku? Podświadomie zamykamy jakiś rozdział, zastanawiamy się jak go przeżyliśmy, czego nas ten czas nauczył. Robimy bilans zysków i strat. Czym był rok 2015? Tym czym jest każdy rok - zbiorem bezcennych chwil do przeżycia, momentów do doświadczenia, lekcji do przerobienia. 

Dla mnie kończący się rok był chyba najbardziej pracowitym. Spełniliśmy jedno z naszych największych marzeń i zamieszkaliśmy w naszej, własnej Ostoi Spokoju. Szczęściarze z nas! Jednak w jego imię oddaliśmy wolny czas i zasoby na spełnianie innych marzeń. Ot, kolejny krok za nami. 

Czego doświadczyłam w 2015? Wielu chwil szczęścia, wzruszeń, pracy nad sobą. Dowiedziałam się kilka nowych rzeczy na swój temat. Zmierzyłam się z własnymi słabościami i obrastałam w siłę. Jak to w życiu - rollercoaster emocji i stanów. 

Co chciałabym, aby przyniósł przyszły rok? Więcej czasu na artystyczne szaleństwa, podróże, rozwój, nowe możliwości i spełnienie we wszystkich dziedzinach życia. 2015 zamykam więc nową Mapą Marzeń, biorę głęboki oddech i ruszam dalej.

Co będę wspominała? Poznanie wszystkich, wspaniałych ludzi zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Te chwile kiedy fotografując odkrywałam dusze innych kobiet. Momenty kiedy mogłam tworzyć, kreować i cieszyć się efektami. Czas z przyjaciółmi, z rodziną i z moim mężem. Niezapomniane chwile radości, bliskości, długie rozmowy i śmiech do łez.