Menu główne

Jeden buldog potrafi rozczulić, rozbawić i zdobyć serce,
a co dopiero gromada tych słodziaków.

Zapraszam do krainy, gdzie rządzi dobra zabawa.

 

W ostatnią sobotę buldożki żegnały wakacje, a my razem z nimi. O co chodzi? Miłośnicy buldogów francuskich wraz z radiem KRK.FM oraz Oranżerią Pergamin zorganizowali spotkanie dla buldogów (i nie tylko), oraz ich opiekunów, połączone z pomocą na rzecz Stowarzyszenia Adopcje Buldożków. Zbierane były dary dla psiaków potrzebujących pomocy oraz licytowane psie gadżety w celu finansowego wsparcia dla stowarzyszenia, które pomaga również poważnie chorym buldożkom. Jako odwieczna fanka wszelkich kochanych gamoni ze spłaszczonymi pyszczkami nie mogło mnie tam zabraknąć. Wybraliśmy się całą familią wraz z naszym obecnym pupilem, a dokładnie to mojej siostry. Bazyl został przez nią rok temu adoptowany, jako trzy letni już pies, z domu, gdzie niestety nie był traktowany zbyt odpowiedzialnie. Szlajał się z wiejskimi psami samopas przez co nabrał złych nawyków i stał się nerwowy w stosunku do innych psów. Bazyl jest wymarzonym psim przyjacielem mojej siostry i dzięki spotkaniu w Krakowie mogła ona zaczerpnąć wiedzy od behawiorystki, pani Kasi. Spotkanie odbyło się w klubie Oranżeria Pergamin i było naprawdę zabawnie. Tyle kochanych zwierzaków w jednym miejscu! Trudno było się oderwać od głaskania i zachwycania nimi. Zresztą zobaczcie sami. Czyż nie są przesłodkie?! - w Krakowie z: Bazyl, Gustaff, Mania, Sabuś i inne.