Menu główne

Czasami kilka pudełek z warzywniaka potrafi zamienić się w podręczny organizer. Specjalnie dla Was małe DIY.

 

Potrzeba matką wynalazku, chociaż to może nie odkrycie roku, ale za to bardzo przydatny modułowy segregator sesyjny. Ciągle gromadzę i chomikuję różne gadżety do stylizacji: a to kawałek materiału, a to kwiatuszek, a to opaskę. I zawsze mam problem z ogarnięciem gdzie co jest, a także w czego posiadaniu już jestem. Dlatego postanowiłam stworzyć pojemnik, który wyglądałby ładnie, był niedrogi i funkcjonalny. Najbardziej przydatne do tego celu są zawsze kartony (nie tylko są bohaterami spektakularnych wypadków drogowych), ale znaleźć pudełka, które pozwalają się układać warstwowo tworząc poszczególne półeczki, to już jest wyższa szkoła jazdy. Aby tego dokonać wybrałam się do "Biedronki", która zawsze oferuje stosy pudeł dla swoich potrzebujących klientów, a ona zaskoczyła mnie wychodząc naprzeciw moim oczekiwaniom. Skrzynki na paprykę i pomidory zdawały się same do mnie krzyczeć: "Ułóż z nas piramidę!". Trochę bezmyślnie wzięłam tylko trzy, ale też moje gabaryty nie pozwoliły mi na dźwignięcie większej ilości. 

Poniżej prezentuję Wam jak w prosty i niewyszukany sposób udekorowałam pudełka, które wyglądają teraz jak całkiem fajny, podręczny "mebel".




Potrzebujemy do tego takich sprytnych pudełek, które dzięki specjalnym narożnikom nakładają się jeden na drugi. Ja wykorzystałam trzy, ale na pewno dorobię jeszcze przynajmniej dwa "piętra". Do tego linijka, aby zmierzyć boki i dociąć papier do odpowiedniego wymiaru, nożyczki, papier ozdobny (mój jest z Rossmanna, piękny aczkolwiek bardzo delikatny) oraz kleiwo do wszystkiego, czyli niezastąpioną taśmę dwustronną. 

 

Niestety pudełka mają jeden minus - aby mogły nakładać sie modułowo, mają nietypowy kształt wewnętrzny ze ściętymi narożnikami. To sprawia, że są trudne do oklejenia i trzeba trochę się nakombinować przy nich. Ja gdzie się dało, dodawałam najpierw wypełnienia z brystolu, a dopiero potem naklejałam papier ozdobny, żeby ułatwić sobie zadanie.

 


A tutaj już skończony organizer z moimi gadżetami do sesji. Górę pozostawiłam na akcesoria do make-upu. Narożniki idealnie wpasowałowy się do roli pojemników na pędzle. Dolne półki wykorzystałam do przechowywania materiałów i dodatków do włosów. Jak widzicie obok stoi już kolejne pudełeczko, które czeka na swoją półkę.