Menu główne

Nieustannie szukam dla siebie najlepszego rozwiązania w temacie noszenia aparatu fotograficznego. Nie oszukujmy się, jestem dość filigranowa i aparat z obiektywami i lampą potrafi warzyć naprawdę dużo. Tradycyjne torby, może i są w miarę wygodne, ale wyglądają mało ciekawie. Pal licho, jeśli wybieram się na sesję w plener, gdzie zamierzam się tarzać po łące ;) Problem powstaje, gdy jedzie się na eleganckie zlecenie lub fotografuje się ślub. Odwieczny problem w co się ubrać, żeby było estetycznie, ale zarazem wygodnie, poszerza się o problem w czym zabrać aparat? Przyznam, że nie jestem osobą, która na co dzień biega w szpilkach. Tym bardziej kiedy wiem, że przede mną kilkanaśnie godzin pracy, nie podjęłabym się przetrwania w obcasach. Kiedy ktoś jak ja stawia na wygodę, ubranie czegoś eleganckiego stanowi dla niego wyzwanie. Czy Wy też macie taki problem?

Jakiś czas temu wygrałam torbę na aparat. Rzadko coś wygrywam, więc tym bardziej się ucieszyłam. Torba jest niezwykle elegancka, wykonana ze skóry i odszyta z najwyższą starannością. Wygląda naprawdę pięknie. Na pewno będzie moim gadżetem na wyjątkowe okazje. Niestety nie sprawdzi się na co dzień. Po pierwsze wykonana jest z tworzywa, które ma swoją wagę, co sprawia, że nawet pusta stanowi pewnego rodzaju obciążenie. Po drugie ma pasek, który nie jest najwygodniejszy na dłuższe zlecenia. Chodzi mi po głowie, aby ją w tym temacie lekko uprade'ować, tylko muszę pomyśleć jaki pasek byłby tutaj najpraktyczniejszy i nie zaburzyłby jej klasy i stylu. Torebka, o której mowa to JILL-E firmy Stylebox. W jej środku znalazłam dodatkową, dopinaną kieszonkę, która jest tak urocza, że nawet jeśli nie korzystam z całej torebki, to bardzo często zabieram ją ze sobą jako wizytownik oraz mały portfelik na karty, pieniądze i dokumenty.

O ile JILL-E, przynajmniej jak dla mnie, jest na specjalne okazje, o tyle po przejrzeniu pozostałej oferty firmy, myślę, że lepszym casualowym towarzyszem byłyby torby z kolekcji CIESTA lub elegancka, ale wyglądająca na bardziej stabilną torebka KELLY MOORE MIMI. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdziłyby się w praktyce.