Menu główne

Od lat marzę o własnym mieszkaniu, a że uwielbiam oglądać inspiracje dotyczące wystroju wnętrz, od dawna wiem jak bym chciała, aby ten mój wymarzony dom wyglądał. Dom w znaczeniu home not a house ;) Od kilku lat wiem też z kim chciałabym go dzielić i tą połowę marzenia już mam spełnioną. Na całe szczęście, że B. ma bardzo podobny gust do mnie, więc moje pomysły mają dużą szansę się zrealizować. Jedyne co musi się do tego pojawić - to samo mieszkanie.

Moje odczucia odnośnie charakteru wnętrz to przestrzeń, minimalizm, jasność i piękne detale. Piękne dla mnie. Na pewno dominantą powinna być biel. Ludzie boją się bieli. Uważają ją za zbyt sterylną i zimną. Moim zdaniem to jednak piękny kolor, który umiejętnie ożywiony dodatkami lub odrobiną innego koloru, daje niesamowite wrażenie estetyczne. Style, które są bliskie mojemu sercu to miks skandynawskiego i prowansalskiego z nutą nowoczesności. Kocham cegły, drewno i pastelowe dodatki. Idealnym rozwiązaniem byłoby dla mnie serce domu w postaci olbrzymiej przestrzeni zbudowanej z kuchni otwartej na salon. Najlepiej półotwartej, z wyspą łączącą oba pomieszczenia i stylowymi krzesłami barowymi przy niej. Do tego fronty kuchenne imitujące białe drewno.

Dla wszystkich marzycieli, poniżej garść wnętrz, które mnie inspirują. Dziś w tematyce kuchnia/salon.